Piramida w Rapie niewątpliwie należy do największych atrakcji turystycznych powiatu gołdapskiego. Mimo to z tym zabytkiem i rodziną von Farenheidów wiąże się parę mitów, o których w sobotnie popołudnie, w gołdapskiej „Izby Regionalnej” mówili – Marta Gierfolweden i Janusz Janowski.

Dosyć często rozpowszechnianą, nieprawdziwą, informacją jest m.in. to, że piramidę zaprojektował znany duński rzeźbiarz Berthel Thorvaldsen. Artysta z piramidą nie miał nic wspólnego. Był natomiast autorem rzeźby Nadziei, którą postawiono nad grobem Urlicha von Salpiusa, oficera, przyjaciela Fritza von Farenheida.
Nie jest prawdą, że pierwszą osobą pochowaną w grobowcu była Ninette, wnuczka Fridericke, żony Johanna Friedricha Wilhelma von Farenheida. Fridericke znalazła się piramidzie pierwsza.
Również nachylenie ścian wewnętrznych budowli jest inne niż w piramidzie Cheopsa – to jedna z informacji, które znalazły się w obiegu publicznym.
Podczas spotkania Marta Gierfolweden skupiła się na Fritzu von Farenheidzie, miłośniku sztuki i twórcy muzeum pałacowego w Beynunach, przyjacielu wspomnianego von Salpiusa, który był jednocześnie rysownikiem, ilustratorem książek.
Epitafium poświęcone von Salpiusowi znajduje się w żabinskim kościele.
Uzyskaliśmy też odpowiedź na to, gdzie znajdują eksponaty zgromadzone przez Fritza von Farenheida w Beynunach. Pałac został niemal doszczętnie zniszczony, a dzieła sztuki tuż po wywiezione przez Sowietów do ZSRR.
Jak poinformował Janusz Janowski, resztki pałacu są jeszcze widoczne z przygranicznych terenów gminy Banie Mazurskie.
Sobotnie spotkanie odbywało się w ramach obchodów Europejskich Dni Dziedzictwa, realizowanych m.in. przez gołdapską Bibliotekę Publiczną.
















